| Czy pracownicy będą chcieli pracować po 1 stycznia w firmach transportowych? |
|
|
Od 1 stycznia pracownicy firm transportowych, zgodnie z treścią znowelizowanego artykułu 92.3 u.ot.d., będą płacić (prywatnie) do 2000 zł grzywny za przekroczenie obowiązków i warunków przewozu drogowego lub za chociażby nieumyślne dopuszczenie do powstania takich naruszeń. Kluczowe więc jest pytanie: kto będzie chciał pracować w firmach transportowych oraz jak zatrzymać pracowników w firmie? Każdy kto prowadzi choćby średniej wielkości firmę transportową wie, że nie da się jej prowadzić bez pracowników. Kadrowa, księgowa, kierownik transportu oraz spedytorzy są niezbędni, aby firma funkcjonowała. Pracownicy firmy transportowej to jej być albo nie być, a spedytorzy i organizatorzy transportu to silniki napędowe prawie każdej firmy transportowej. Najwyraźniej ustawodawca miał tego świadomość, proponując rozwiązanie, które może mieć bardzo niebezpieczne konsekwencje dla branży transportowej – a może wręcz przeciwnie – spowoduje, że część firm transportowych zaprzestanie działalności nie z uwagi na skutki kontroli, ale z uwagi na brak siły roboczej, która będzie chciała zaryzykować pracę w firmie transportowej. Kto podlega karze? Nie wiemy jak zareagują pracownicy, więc skoncentrujmy się na tym co wiemy – po pierwsze, kto podlega karze? a) osoba zarządzająca przedsiębiorstwem, (np. prezes, dyrektor) b) osoba zarządzająca transportem w przedsiębiorstwie (czyli posiadacz Certyfikatu Kompetencji Zawodowych), c) każda inna osoba wykonująca czynności związane z przewozem drogowym (np. kadrowa, kierownik transportu, małżonek właściciela, spedytor, księgowa lub ktokolwiek, kto realnie miał wpływ na czynności związane z przewozem drogowym). KOMENTARZ: katalog osób odpowiedzialnych jest otwarty, więc każdy, kto nawet wykonuje w firmie czynności pozornie nie związane z przewozem drogowym, może ponieść odpowiedzialność, jeśli tylko okaże się, że jednak miał wpływ nawet nieumyślnie na powstanie przekroczenia. Po drugie: za co? Na to pytanie odpowiedź brzmi: a) za naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego, b) za dopuszczenie, chociażby nieumyślnie, do powstania takich naruszeń. KOMENTARZ: zgodnie z art 92.3 znowelizowanej u.o.t.d. nawet nieumyślne powstanie naruszenia nie zwalnia pracownika z odpowiedzialności. Może wydaje się to brutalne, ale takie, niestety, jest omawiane uregulowanie. Po trzecie: jak są traktowane naruszenia? a) kara jest nakładana w formie grzywny przez sąd, b) orzekanie następuje w trybie określonym w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia, c) za wielokrotne naruszenia tego samego typu będzie można zapłacić wielokrotnie. KOMENTARZ: z powyższego wynika, że pracodawca w wielu przypadkach nie będzie nawet wiedział, że na pracownika administracji nałożona została kara grzywny, chyba że ten poinformuje pracodawcę o zaistniałej sytuacji. Dodatkowo warto wspomnieć, że w przypadku gdy np. kilku kierowców poruszając się pod drogach z np. błędnym dokumentem jednocześnie zostanie zatrzymanych przez różne organy kontrolne, to każdy z tych przypadków zostanie rozstrzygnięty indywidualnie i pracownik administracji za każdy z nich poniesie odrębną odpowiedzialność w formie odrębnej kary grzywny. Analogicznie do jazdy np. z nadmierną prędkością – odrębna kara za każde kolejne przekroczenie prędkości podczas kolejnych kontroli prędkości. Dokończenie w następnym numerze Po czwarte: co z wykroczeniami stwierdzonymi poza granicami polski? a) karę grzywny nakłada się na pracowników także za naruszenia popełnione za granicą, b) chyba że sprawca wykaże, że za naruszenie została już nałożona kara. KOMENTARZ: wynika z tego, że w zasadzie, gdy kierowca zostanie podczas kontroli drogowej za granicą ukarany, to pracownicy administracji będą podlegali karze grzywny we wszystkich tych przypadkach w których naruszenie miało miejsca poza granicami Polski, ale na kierowcę/firmę nie nałożono żadnej kary np. wskutek braku kontroli na drodze. Oczywiście kara grzywny zostanie nałożona na pracownika wyłącznie wtedy, gdy dopuścił, chociażby nieumyślnie, do powstania naruszenia przez kierowców. W świetle powyższych uregulowań trzeba wierzyć w mądrość autora i pomysłodawcy powyższych uregulowań, czyli OZPTD i liczyć że powyższe uregulowania przyczynią się do poprawy na rynku transportowym. Należy jednak zastanowić się jak zapewnić pracownikom firm transportowych poczucie bezpieczeństwa oraz realne bezpieczeństwo, żeby nadal chcieli pracować w firmie transportowej? Należy przy tym zaznaczyć, że rozwiązanie takie musi być trwałe oraz weryfikowalne w każdej chwili – czyli pracownik musi mieć pewność, że czynności, które wykonuje w firmie transportowej są z całą pewnością prawidłowe i nie uderzą w stabilność finansową jego i jego najbliższej rodziny. Obecnie na polskim rynku są dwa takie trwałe i realne rozwiązania zapewniające weryfikowalną wysoką jakość: a) program dla ludzi transportu WIRTUALNY AUDYTOR, służący do prowadzenia dokumentacji firmy transportowej (niezależnie od ich poziomu wiedzy zapewnia zawsze najwyższy poziom bezpieczeństwa dla firmy oraz pracowników) www.wirtualnyaudytor.pl b) projekt LexTrans24 - zarządzający firmą transportową na ponad 20 poziomach. www.lexTrans24.pl Po piąte: ile dokładnie oraz za co zapłacą pracownicy firm transportowych? Ta kwestia została dokładnie określona w załączniku nr 2 do ustawy o transporcie drogowym. Z artykułu 92.4 uotd wynika, że osoba odpowiedzialna za powstanie naruszenia podlega karze grzywny w wysokości do 2000 zł. Nie oznacza to jednak że za każde wykroczenie będzie to zawsze 2000 zł. Dokładnie reguluje to załącznik nr 2 do ustawy który określił katalog wykroczeń oraz wysokość grzywny za konkretne wykroczenia. Przykładowo, jeśli pracownik firmy transportowej: |







