Szukam
Z
Do


Znajdź
firmy transportowe
Portal miesięcznika Rynek kolejowy
banerozptd
Transport
Reklama
Reklama

Reklama
20.05.2012. | Aktualności Felietony Rozmyślania spedytora Polska cyrkuśność
Polska cyrkuśność Email

piotr sikorski     Mianem cyrkuśności określam zachowanie, które polega na świętym oburzaniu się, kiedy ktoś podejmie w stosunku do nas niemiłe nam działania będące rezultatem naszych wcześniejszych, nie tylko nieetycznych, ale wręcz nieuczciwych zachowań. Jest w tym coś z bycia wiecznym dzieckiem, które nie zawsze dostrzega przyczynę i skutek, ale w Polsce cyrkuśność występuje równie intensywnie u mężczyzn, jak i u kobiet. Innymi słowy, jak ja komuś zrobię kuku i on zażąda konsekwencji, to jest winien oraz jest absolutnie i bezapelacyjnie be. W wersji odwróconej, jeżeli ktoś zakaże mi teraz robienia czegoś, z czego ciągnąłem w przeszłości nieetyczne zyski, to też jest winien i be (im większe były te zyski, tym większa siła cyrkuśności).

 

 

 

 

      Klasycznym przykładem takiego zachowania jest pieczątka „Refundacja do decyzji NFZ” (która nota bene, ku większej chwale cyrkuśności powinna brzmieć „Diagnoza do decyzji NFZ”, bo po co lekarz ma za cokolwiek odpowiadać), która tak naprawdę jest wyrazem oburzenia za wprowadzenie jednolitej ceny lekarstw w całym kraju i za nakaz wypisywania leków na chorobę, na którą leczy się pacjent. Dziwi mnie nieco, że rząd nie mówi skąd wzięły się te zapisy (nie te, które są zmieniane, a te, o których się nie dyskutuje, bo wyjdzie cyrkuśność z worka) ustawy, bo to pozwoliłoby lepiej obserwować konowalską cyrkuśność, choć i bez tego pomnik jej można już postawić (choćby za bohaterską eskalację wymuszeń, czyli żądanie zwolnienia szefa NFZ, choć on ani tej ustawy, ani o utworzeniu NFZ nie uchwalał). Przejawem takiej samej cyrkuśności jest jedynie słuszne na rząd oburzenie merytorycznej opozycji, która od czasu uchwalenia ustawy refundacyjnej nie zrobiła nic, bo wolała czekać aż bomba wybuchnie z nowym rokiem. 

     Jako że cyrkuśność powszechną jest, to i w naszej, jakże uczciwej branży TSL obserwować ją można. Ostatnio stosunkowo dużo piany ubito wokół zaostrzenia przez Inspekcję Transportu Drogowego kontroli przewozu kontenerów na tyle dużych i/lub ciężkich, że, zgodnie z wcześniej obowiązującym już prawem, ich przewóz drogowy wymagał zezwolenia ponadgabarytowego, ale przewoźnicy, którzy woleli na kosztach takowego zaoszczędzać wozili je bez stosowanego pozwolenia, a wiedzący o tym doskonale spedytorzy skwapliwie z usług tych przewoźników korzystali. 

     Nowe regulacje nakładają dolegliwe kary i to zarówno na przewoźnika takie praktyki kontynuującego, jak i na spedytora, który z takowego przewozu korzysta. Wzorując się na naszej wybitnej klasie medycznej spedytorzy, oburzeni za wciąganie ich we współodpowiedzialność i nakazywanie im sprawdzania czegokolwiek, powinni zacząć na zleceniach klientów przystawiać pieczątkę „Zezwolenie do decyzji ITD” i nie ma znaczenia, czy ta instytucja takowe wydaje, podobnie, jak nie ma znaczenia to, że NFZ diagnoz nie stawia. Ponieważ usługa spedycji rynkową jest (w przeciwieństwie do usługi leczenia refundowanymi lekami pod egidą monopolistycznego NFZ), to żadnemu spedytorowi, żaden nawet quasi strajk do głowy nie przyjdzie. Po sprawdzeniu, że podobnie traktowane są inkryminowane przez pokusę cyrkuśności przewozy w innych krajach, spedytorzy kontynuują realizację zleceń swych klientów zgodnie z obowiązującym prawem. 

     Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że stopień regulacji w danym państwie jest odwrotnie proporcjonalny do stopnia zaufania społecznego. Zakładając, że zaufanie społeczne przekłada się na skłonność do uczciwych zachowań uniknęlibyśmy przynajmniej dolegliwych kar za jazdę bez stosowanego zezwolenia ponadgabarytowego, których wprowadzenie jest skutkiem nagminnego łamania prawa.  Trudno natomiast nazwać cyrkuśnością zachowanie aptekarzy, którzy zostali ukarani za dobrą wolę. W końcu każdy z nas widząc, że jakiejś grupie udaje się strajkiem, którego zakładnikiem jest inna grupa społeczna, wymusić od rządu ustępstwa, wkurzyłby się i tą samą bronią o własne egoistyczne interesa walczyć by zaczął.
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Całość przeczytasz w numerze 5/2012

Zamów prenumeratę Polskiej Gazety Transportowej już dziś! Kliknj na ten tekst!