20.05.2012. |
| Spory o zadłużenie |
|
|
PKP i Przewozy Regionalne liczą na porozumienie 320 mln zł wynosiło, według stanu z 29 października 2009 r., zadłużenie Przewozów Regionalnych wobec spółek grupy PKP. Zablokowanie przez komornika konta spółki samorządowej pogorszyło, i tak już trudną, jej sytuację finansową.
Jednak obecne problemy – jak podkreśliła3 listopada Małgorzata Kuczewska-Łaska,dyr. ds. finansowych PKP PR, podczas briefingu prasowego – mają źródło w przeszłości. Są skutkiem braku pełnego oddłużenia spółki przed jej usamorządowieniem. PKP PR odziedziczyła360 mln zł zobowiązań poprzedniego właściciela. Musiała też oddać do PKPIC tabor: 1904 wagony osobowe, 74lokomotywy EP07 i 14 ED74.
Spłata na raty. Zarówno prezes PKPSA Andrzej Wach, jak i prezes Przewozów Regionalnych Tomasz Moraczewski uważają, że ewentualna upadłość spółki byłby najgorszym rozwiązaniem dla każdej ze stron. Z usług samorządowej spółki korzysta obecnie 42,6%podróżnych. Każdego dnia uruchamia ona 3 tys. pociągów i przewozi 340 tys.osób. „Prędzej czy później musi dojść do porozumienia w sprawie spłaty długów”– zapewniał 2 listopada Wach. Dodał, że jak dotąd żadna ze stron nie przedstawiła planu ich spłaty.
Propozycję taką PR jednak przedstawiły już 26 października. Spółka chciałaby uregulować swe zobowiązania w ciągu sześciu lat, do 2015 r. Jak bowiem wyjaśniała podczas briefingu dyr. Kuczewska--Łaska, „rząd zobowiązał się właśnie do tego roku pokryć wszystkie straty spółki. Doszliśmy więc do wniosku, że byłoby sprawiedliwie rozłożyć spłatę zaległych długów w tym samym okresie”. Stanowisko PKP SA w tej sprawie nie było w początkach listopada jeszcze znane. Wiadomo zaś, że rozwiązaniu takiemu przeciwne jest PKP Intercity.
Przymiarka do upadłości. Przedstawiciele zarządu PR pytani przez dziennikarzy, co z ewentualnym wnioskiem o upadłość spółki, przypomnieli, że Rada Nadzorcza zwróciła się do zarządu o „przymierzenie się” do takiego wniosku, co nie znaczy, że musi on się zmaterializować. „Cały czas szukamy porozumienia z PKP SA. Jeśli je osiągniemy, nie będzie żadnego powodu do złożenia wniosku” – stwierdziła Kuczewska-Łaska. Poza tym, zdania prawników w kwestii możliwości bankructwa Przewozów Regionalnych są podzielone.
Ciężar dawnych długów doprowadził dziś PR na skraj finansowej zapaści. Mimo tych trudności i kryzysu, który nie omija także rynku przewozów pasażerskich, firma radzi sobie zupełnie nieźle. Prezes Tomasz Moraczewski zaprezentował pierwsze, pozytywne efekty jej restrukturyzacji. I tak np. od lipca 2009 r., od chwili uruchomienia połączeń typu InterRegio, wyraźnie rosną przychody z działalności operacyjnej. We wrześniu wyniosły one 145 mln zł. Maleją koszty, powoli, choć systematycznie zmniejsza się zatrudnienie.
Pozytywną wiadomością, była też informacja o odblokowaniu, 2 listopada, przez Sąd Okręgowy dla Warszawy Pragi konta spółki na zobowiązania publiczno-prawne. Umożliwi to wypłatę pensji pracownikom, a także startowanie PR w przetargach.
Nie ma ultimatum. Z kolei rzecznik PKP PR Piotr Olszewski w rozmowie z „PGT” zaprzeczył doniesieniom niektórych mediów i ekspertów kolejowych o ultimatum, jakie miały jakoby postawić Przewozom Regionalnym PKP SA i Ministerstwo Infrastruktury.
W myśl tego układu, w zamian za odblokowanie konta spółki i rozłożenia na raty jej długów, Przewozy Regionalne miałyby zrezygnować z konkurowania, w zakresie przewozów międzywojewódzkich, z Intercity.
Oznaczałoby to likwidację od nowego, grudniowego rozkładu jazdy 60 połączeń InterRegio.
Całość przeczytasz w numerze 45/2009
Zamów prenumeratę Polskiej Gazety Transportowej już dziś! Kliknj na ten tekst!
|







