20.05.2012. |
| Polska „bramą wjazdową” |
|
|
Warszawa. I Międzynarodowe Forum Transportowe Polska-Rosja W warszawskim hotelu „Westin” odbyło się pierwsze w historii stosunków polsko-rosyjskich międzynarodowe forum transportowe. Zorganizowała je Polsko-Rosyjska Izba Handlowo-Przemysłowa.
Forum miało miejsce 8-9 października i zgromadziło 42 osoby. Był Michaił Giluk – przedstawiciel Ministerstwa Transportu Rosji w Polsce oraz rosyjskiego i międzynarodowego Związku Producentów Towarów. Polską stronę reprezentowało m.in. trzech przedstawicieli Ministerstwa Infrastruktury, prezes ZMPD Jan Buczek, wiceprezes Rady Nadzorczej Trade Transu Ireneusz Gójski, przedstawiciele firm kolejowych.
Moderatorami byli: Andrzej Bogdanowicz – dyr. Departamentu Transportowego MI oraz Tomasz Michalski – dyr. Departamentu Polityki Transportowej i Spraw Międzynarodowych MI. Ten pierwszy przypomniał, iż obecnie obowiązująca umowa o międzynarodowych przewozach drogowych pochodzi z 30 VIII 1996 r. (11 IX 2003 podpisano protokół o wprowadzeniu zmian i uzupełnień). Obie strony – jak powiedział – dysponują w sumie 200 tys. zezwoleń. Przy czym Rosja potrzebuje szczególnie zezwoleń tranzytowych, my – dwustronnych i do krajów trzecich).
Tranzyt euroazjatycki. O roli Polski i Federacji Rosyjskiej w rozwoju tranzytu euroazjatyckiego mówił Tomasz Michalski.
Polska jest, jego zdaniem, uważana przez UE za „bramę” do Europy Wschodniej i Azji. Wschodnia granica naszego kraju stanowi bowiem w znacznej części zewnętrzną granicę Unii z Rosją, Białorusią i Ukrainą, a na terytorium Polski znajdują się ważne przejścia graniczne w ciągu paneuropejskich korytarzy transportowych I, II i III. Polska granica stanowi także granicę różnych systemów kolejowych: europejskiego – o rozstawie szyn 1435 mm oraz rosyjskiego – o rozstawie 1520 mm.
Mity i prywatne koleje. Kilkakrotnie występował podczas pierwszego dnia Forum (następnie pojechał na Litwę) Jan Buczek. Mówił o rozmaitych mitach funkcjonujących w dziedzinie przewozów z Rosją. Ale także i o rosyjskich urzędnikach ograniczających udział przewoźników zagranicznych w rosyjskim rynku. Jego zdaniem, może dojść do tego, że wyrugują z rynku polskich przewoźników, ale i rosyjscy nie będą mieli co wozić.
Ireneusz Gójski zwrócił uwagę na fakt, że polsko-rosyjska umowa transportowa nie przewiduje istnienia prywatnych przewoźników kolejowych. Jego zdaniem, Rosja ogranicza tranzyt przez polskie porty poprzez wysokość frachtów (w UE muszą być równe). Poinformował też, że systemem SUW 2000 zainteresowali się Chińczycy, którzy chcą wozić więcej ładunków do Kazachstanu.
Podczas Forum kilkakrotnie mówiono o terminalu w Sławkowie, również rozwiewając kilka mitów.
Pytanie: co dalej? Warszawskie forum uznano w sumie za udane i dobrze rokujące na przyszłość. Odbyło się ono przed zbliżającymi się polsko-rosyjskimi spotkaniami gospodarczymi, w tym transportowymi (komitet, komisja).
Zastanawiano się, jak w przyszłości przyciągnąć większą liczbę uczestników oraz nad miejscem i terminem następnych spotkań. Niektórzy uważali, że niską frekwencję na I Forum zawiniła słaba reklama imprezy oraz wysoka cena za uczestnictwo.
Całość przeczytasz w numerze 41/2009
Zamów prenumeratę Polskiej Gazety Transportowej już dziś! Kliknj na ten tekst!
|







