20.05.2012. |
| Unijne przyspieszenie |
|
|
Lepiej wykorzystujemy pieniądze z Brukseli
Po wolnym starcie i opóźnieniach z pierwszych lat Polska zaczyna sprawniej wydawać ponad 67 mld euro, które otrzymaliśmy z Brukseli,w ramach funduszy pomocowych, na lata 2007-2013.
Tylko w ciągu ostatniego połrocza wartość przyznanych nam przez Brukselę dotacji wzrosła kilkakrotnie – czytamy w ostatnim raporcie Business Center Club, przygotowanym przez dr. Jerzego Kwiecińskiego, byłego wiceministra rozwoju regionalnego. Do 6 września bieżącego roku złożono do Brukseli 82,7 tys. wnioskow na kwotę 186,2 mld zł i podpisano około 18 tys. umow na 56,4 mld zł, podczas gdy w końcu grudnia 2008 r. podpisanych było zaledwie 6,5 tys. umow i złożono 39,3 tys. Wnioskow na 70,3 mld zł.
Jak wydać 16,8 mld zł? W tym samym mniej więcej czasie co raport BCC, najnowsze dane opublikowało też Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Wynika z nich, że do 20 września 2009 roku zarejestrowano 85,3 tys. Wnioskow na kwotę 69,2 mld zł i podpisano około 19 tys. umow na sumę 69,2 mld zł. Z porownania tych liczb widać wyraźną poprawę wykorzystania unijnych funduszy strukturalnych. W raporcie sprzed roku BCC nazwał sytuację wręcz „dramatyczną”. Nie była to ocena przesadzona. Podpisane umowy stanowiły tylko 0,86% środkow z puli pieniędzy UE na lata 2007-2013, a wydatki benefi cjentow i ich refundacje tylko 0,06%. Fundusze wykorzystane zostały w I połroczu 2008 r. zaledwie w 3%, a w całym 2008 r. – w 7,9%. Tegoroczna rządowa prognoza wydatkowania pieniędzy z UE opiewa na sumę 16,8 mld zł. Czy jednak uda się środki te w pełni wykorzystać? Jest to możliwe, ale zdaniem eksperta BCC „mało prawdopodobne”. Aby bowiem udało się w pełni zrealizować rządowy plan, należałoby do końca roku wydać 61% z 16,8 mld zł przeznaczonych na ten rok. Oznaczałoby to wydatkowanie w ostatnim kwartale około 3 mld zł miesięcznie, podczas gdy – według wyliczeń BCC – kwota poniesionych wydatkow kształtowała się w poprzednich miesiącach na poziomie 700 mln zł.
Unijne bariery. Nawet jeśli odzyskiwanie środkow „pojdzie pełną parą”, co zapowiadał ostatnio wiceminister rozwoju regionalnego Adam Zdziebło, napotkać może ono na pewne bariery w samej Brukseli. Przestrzegał przed tym na wspomnianej prezentacji swego raportu Jerzy Kwieciński. „Wydatki, o których mowimy, muszą być certyfi kowane przez Komisję Europejską, co zajmuje jej zwykle około miesiąca. Uwzględniając okres świąteczny, powinny więc być one wysłane w połowie listopada. W kraju certyfi kacja wnioskow o dotację też zajmuje miesiąc. Tak więc szansę przejścia do końca 2009 r. przez cały ten proces będą miały tylko wnioski zamknięte w połowie października”. Do zbytniego optymizmu nie skłania bardzo wolne wciąż tempo wydawania pieniędzy w największym z programow operacyjnych –„Infrastruktura i środowisko”. Do połowy roku rozdzielono w nim zaledwie 3,9% ogolnie dostępnej kwoty. Niepokoi też tempo wydawania pieniędzy w ramach programow regionalnych. O ile w niektorych z nich, np. w Opolskiem, zakontraktowano już 25% dostępnych środkow, to w Mazowieckiem zakontraktowano w połowie bieżącego roku zaledwie 1,6%.
Całość przeczytasz w numerze 40/2009
|







